Reportaż
Data: November 11th, 2008 | Autor: Maciej Bodek | Kategoria: Foto | 1 komentarz »Jedną z zalet serwisów typu flickr jest fakt, że skupiają wokół siebie bardzo zróżnicowaną społeczność, od kompletnych amatorów, do wyjadaczy tematu, którzy traktują tego typu inicjatywy z dystansem, ale nie gardzą na tyle, żeby nie podzielić się swoim dorobkiem z szerokim, sieciowym audytorium.
Pośród tysięcy zbiorów na w/w serwisie, tym wartym obejrzenia jest niewątpliwie The 1000 B&W Pool, na którym można wykopać prawdziwe perełki czarno-białej fotografii lifestyle, reportażowej i po prostu porządnych klatek czy to cyfrowych, czy analogowych.
Pozostając w temacie fotograficznym, na Vimeo znajdziecie ciekawy materiał autorstwa Davida Burnetta z agencji Contact Press Images NYC. Treść dwudziestominutowego filmiku dobrze oddaje jego tytuł, The Olympics You didn’t see. Nie jest to materiał na fali popularnej masowej krytyki Chin w związku ze sprawą tybetańską, a wręcz przeciwnie, autor z dużą dozą lekkości, dowcipu i dystansu wobec tego, co dzieje się wokół niego pokazuje kilka tygodni zmagań ze zmęczeniem, pogodą, ogromnymi masami ludzkimi i wszelkimi innymi chińskimi przypadłościami olimpijskimi.
Za podrzucenie linka dziękuję Konradowi Jakubowskiemu.
Przy okazji taka dygresja: zapewne wielu z Was znany jest filmik WNYC Street Shots: Bruce Gilden. Jeśli nie, zobaczcie koniecznie. Metoda na fotografię uliczną może i kontrowersyjna, ale zarówno w przypadku Burnetta, jak i Gildena, mocno wyczuwalny jest wszechobecny dystans, ironia do otaczającego świata. Zdjęcia uliczne sprzed kilkudziesięciu lat to często zaskakujący humor sytuacyjny, niecodzienne kompozycje, satyra, przerysowania.
Niemal automatycznie przychodzą mi w tym momencie na myśl niektóre filmy Tima Burtona, szczypta surrealizmu w większej części realistycznych sytuacji, dowcipu i lekkości, a wszystko to podane w zbalansowanej, nie przynudzającej lub zbyt wybujałej formie.

